Droga na szczyt

08:56

Pamiętam jak w roku 2012 bądź '13 ja i moja przyjaciółka zaczęłyśmy interesować się tenisiem ziemnym. Od tego czasu co roku w wakacje oglądałyśmy Wimbledon i śledziłyśmy zmagania głównie naszych ulubionych tenisitek do tego wplątła się amatorska gra w tenisa na drodze. Jedno z fajniejszych wspomnień.


No i jedną z pierwszych tenisistek, którą poznałam był Serena Williams. Polubiłam ją, a moje zafacynowanie jej osobą trwa aż do teraz. Być może zwróciła moją uwagę poprzez to, że jest czołową tenisistką i od dłuższego czasu plasuje się na 1 miejscu ranikngu WTA. Także jej siła i technika gry, a także to, że prawie nigdy nie przegrywa uczyniło ją moją ulubioną.

 Trochę dziwne podjeście czyż nie? Wybrałam tenisistke, która jest najlepsza czemu nie lubię jakiejś, która jest słaba, przecież ta cała Williams to pewnie komercja. 

No cóż szczerze mówiąc inspirują mnie osoby, które coś osiągnęły przez swoją odmienność, pasje i ciężką prace tak jak Michael Jackson tak i Serena Williams to ludzie wielkiego sukcesu, którzy poza swoimi biznsesowymi artystycznymi/sportowymi osiągnięciami są ...ludźi. I nie będzie już takich drugich jak oni. To jest fascynujące. 

Wielu ludzi mówi " ta Williams to już powinna przestać grać, wygrała już tyle, pewnie jeszcze brała doping, że ma takie mięśnie". Szczerze myślałam, że Serenie przychodziło wszystko tak łatwo, ale kiedy obejrzałam dokument na bbc " Serena" moje stosunki do niej ociepliły się bardziej niż kiedykolwiek. Zacznijmy od początku. 

Serena na to miejsce w którym jest teraz musiała pracować przeszło 30 lat ( a ma 34 ). I napewno nie można powiedzieć, że była to łatwa i prosta droga. 

Otóż niewielu pewnie wie to, że jej starsza siostra Venus, która także jest światowej rangi tenisistką od czasów młodości była wspaniałą sportsmenka i Serena przez dłuższy czas była w jej cieniu co motywowało ją do ciężkiej pracy. Jej starsza siostra, która już nie żyje powtarzała jej " Serena nie martw się wiem, że to trudne być w cieniu Venus, ale wierzę w to, że kiedyś będzie twój czas, aby błyszczeć" . Serena także pamiętała  te słowa w drodze na szczyt. 

Był też pokazany urywek meczu kiedy to Serena musiała grać przeciwko swojej siostrze Venus.
Byłam bardzo zdumiona, takie są zasady gry nic nie mogły na to poradzić, ale to jednak siostry. 

I tutaj przejde do kolejnej kwestii . Dla mnie to wręcz genialne, że w tak bezkompromisowym i rywalizacyjnym świecie sportu Serena i Venus znalazły przestrzeń na siostrzaną miłość. Mimo, że jedna jest wyżej  w rankingu to nie ma międzynimi żadnych zgrzytów i konfliktów. Obie się wspierają. 


Ten dokument także pokazał osobistą strone Sereny, okazała się ona być ona bardzi ineligantna, wrażliwa i niezależna, Jeden ciemnoskóry szofer Sereny powiedział, kilka pięknych słów o niej. Mówił o tym, że każdy chciałby być jak Serena i chciałby ją przebić, ale ona jest tylko jedna i że ona czyni afroamerykaninów dumnych i silnych. 

Dokument był o wiele dłuższy, ale ja przytoczyłam tylko kilka fragemntów. 


Prawie każdy młody piosenkarz chciałby być jak Michael Jackson, każdy tenisista chciałby być jak Serena Williams. Jednak nikt nimi nie będzie bo są jedyni. Mogą pobijać rekordy,wygrywać, ale nie będą nikim innym.


Bo każdy z nas nie będzie nikim innym niż jest. Może być najlepszym jako sam on. 
I myślę, że najlepszym kluczem do tego jest pasja i ciężka praca " żaden leniwy artysta nie stworzyła arcydzieła". 
Warto pozostać wiernym sobie i tym których kochasz.

Myślę, że Serena Williams mimo, że niewielu o niej wie to warto się przyjrzeć jej życiu, bo to niesamowicie inspirująca osoba, która dzięki sobie i otoczeniu zaszła na szczyt. Tak jak Beyoncè lub Jackson tak i Serena to kolejny przykład na mocne wsparcie swojej grupy etnicznej i tego, że nie ma podziału na kolor skóru każdy z nas może osiągnąć tyle samo w każdej dziedzinie. 

A to ulubiony wiersz Sereny, którego fragment przytoczyła na koniec filmu :

"Z  szałasów historycznego wstydu
Powstanę
Z przeszłości zakorzenionej w bólu
Powstanę
Jestem czarnym oceanem, wzburzonym i szerokim
Wzbierającym i puchnącym rosnę w przypływie.

Zostawiając za sobą noc terroru i strachu
Powstaję
Prosto w dnia objęcia pięknie jasnego
Powstaję

Niosąc dary przodków
Jestem marzeniem i nadzieją niewolnika
Powstaję
Powstaję
Powstaję" *

* Maya Angelou - " Still I rise" 

I my też powstańmy jeżeli chcemy być na swoim własnym szczycie. 









You Might Also Like

1 komentarze